Bóg do nas przychodzi
    "Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy
Dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory.
Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich
Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski."


   

W taki szczególny, pełen radości sposób zapraszają do przeżycia  tego szczególnego czasu słowa tekstu jednej z pastorałek. Dla społeczności naszej szkoły takim ciepłym, grudniowym dniem był 22 grudnia. Już długo przed pierwszym szkolnym dzwonkiem w naszej szkole panowała radość, do uszu dochodził nastrojowy śpiew kolęd. Dostrzec można było przystrojone choinki oraz dekoracje, które za parę chwil miały wprowadzić wszystkich zgromadzonych w radosny nastrój związany z przyjściem na świat Bożej Dzieciny. Radość ze spełnienia się Bożej obietnicy zesłania na świat Jezusa Chrystusa-Syna Bożego. O godzine 1045 dyrekcja, rodzice, nauczyciele i uczniowie zgromadzili się w pięknie udekorowanej świątecznie sali. Każdy, nawet najmniejszy element dekoracji przypominał wchodzącym, że nastał radosny, świąteczny czas. Kiedy wszyscy zebrani zajęli swoje miejsca, rozpoczęło się jasełkowe misterium, w którym mogliśmy doświadczyć mądrości, łaski i wszechmocy Boga, który zdecydował się przyjść na świat nie jako bogacz, władca, ale jako biedne, bezbronne, ale jakże pełne boskiego majestatu i miłości Dziecię. Jezusa w żłóbeczku witali pasterze, aniołowie, a także wprowadzeni w świąteczny nastrój uczestnicy tego wyjątkowego spotkania. Pamiętajmy, że Jezus narodził się nie tylko dla mieszkańców Betlejem, nie tylko dla ludzi ówczesnego świata, ale dla wszystkich, którzy żyli, żyją i żyć będą na naszej planecie. Każdemu z nas chce podarować swoją miłość, radość i szczęscie. Każdego z nas zaprasza do dobrego, radosnego życia. Piękne w oprawie i głębi treści uroczyste,  jasełka przygotowały odziały klasy 7a oraz 2a gimnazjum pod kierunkiem pani E. Przymusiak oraz pani M. Bogacz. Oprawę muzyczną zapewnił pan J. Adamik.





Zobacz więcej zdjęć

D. Stawarski    2017-12-22  


Google
internet splubatowa.pl




Beniowski zabił sześciu kozaków. Jeden z nich umarł, a inni uciekli.